Racjonalna fotoochrona

Prof. dr hab. n. med. Joanna Narbutt


Przez całe życie ludzie narażeni są na działanie promieniowania ultrafioletowego (ultrafiolet radiation, UVR) zawartego w spektrum światła słonecznego. Przy braku stosowania odpowiedniej ochrony, w wyniku właściwości biologicznych UVR, może dojść do przyspieszonego starzenia się skóry i powstawania nowotworów, tj. raków podstawno- i kolczystokomórkowych skóry oraz czerniaka. Najbardziej narażona na szkodliwe działanie promieni UV jest skóra dzieci i często w wyniku niekontrolowanych „kąpieli” słonecznych ulega ona oparzeniom. Oparzenie skóry, klinicznie charakteryzujące się rumieniem, nadmiernym uciepleniem i bolesnością jest jednym z czynników ryzyka rozwoju zmian nowotworowych w przyszłości, nawet w odległości kilkunastu-kilkudziesięciu lat. Wyniki badań naukowych wskazują, że oparzenia słoneczne w okresie dzieciństwa aż kilkukrotnie zwiększają ryzyko rozwoju nowotworów skóry i czerniaka. Słońce zwiększa również ryzyko wystąpienia przebarwień i pojawiania się znamion barwnikowych. Odległe działania niepożądane UVR wynikają z jego zdolności do uszkadzania DNA w komórkach naskórka i skóry właściwej. W ciągu całego roku narażeni jesteśmy na działanie długich promieni UVA (320-400 nm), które wnikają głęboko do skóry właściwej i maja zdolność uszkadzania włókien kolagenowych, natomiast promienie krótkie UVB (290-320 nm) wpływają na naszą skórę (głównie naskórek) w miesiącach wiosenno-letnich. Przed działaniem promieni UVA, w przeciwieństwie do UVB, nie chronią nas szyby okienne ani samochodowe. Z tego względu, że promienie ultrafioletowe docierają do naszej skóry przez cały rok, właściwą fotoprotekcję należy stosować przez 12 miesięcy, jednakże szczególną uwagę należy zwracać na nią pomiędzy drugą połową marca a październikiem, gdyż wówczas natężenie UVR na ziemi jest największe. Poprzez fotoprotekcję należy rozumieć unikanie ekspozycji na słońce w godzinach pomiędzy 11 a 16, stosowanie odpowiedniej odzieży (np. czapki z daszkiem, kapelusze), a przede wszystkim odpowiednią aplikację kremów ochronnych zawierających filtry UVA i UVB.

Niektórzy ludzie, a szczególnie troskliwi rodzice, obawiają się codziennego stosowania kremów ochronnych z filtrami, mając na względzie ich potencjalną toksyczność, zdolność do wywoływania zmian alergicznych, czy hamowanie syntezy witaminy D.



Kremy ochronne UV a toksyczność

Obawa toksyczności stosowanych filtrów wynika z przekonania, że ich częsta aplikacja na skórę może powodować przenikanie substancji do krążenia i szkodliwie wpływać na narządy wewnętrzne. Na podstawie danych z piśmiennictwa wiadomo, że przenikanie substancji organicznych zawartych w filtrach jest rzędu 0,1% - 5%, natomiast substancje fizyczne, takie jak np. dwutlenek tytanu nie mają w ogóle zdolności przenikania przez barierę naskórkową.Naturalnie u niektórych, szczególnie wrażliwych osób substancje te mogą wywoływać reakcje alergiczne lub fotoalergiczne, jednakże częstość ich występowania jest podobna jak w przypadku tego typu reakcji wywoływanych innymi substancjami. Biorąc pod uwagę te dane nie należy więc obawiać się toksyczności tych substancji, ani nie należy ich uważać za czynniki ryzyka rozwoju uczulenia.



Kremy ochronne UV a nowotwory skóry

Na podstawie danych z piśmiennictwa wykazano, że codzienne, racjonalne i regularne stosowanie kremów ochronnych z filtrami UV jest zdolne istotnie zmniejszać rozwój zmian przednowotworowych skóry typu rogowacenia starczego oraz raków kolczystokomórkowych. W ostatnio prowadzonych badaniach w Australii wykazano, że aplikacja kremów ochronnych zmniejsza ryzyko rozwoju czerniaka oraz znamion melanocytowych u dzieci. Tłumaczy się to stwierdzoną pozytywną korelacją między liczbą oparzeń słonecznych a ryzykiem rozwoju czerniaka. Początkowo podkreślano głównie niekorzystny wpływ oparzeń skóry w okresie dzieciństwa. Na podstawie ostatnio przeprowadzonych badań wskazano, że oparzenia słoneczne w każdym wieku, nie tylko w okresie dzieciństwa, są czynnikiem ryzyka rozwoju czerniaka skóry, co oznacza, że istotną rolę odgrywa dawka kumulacyjna. Obserwacje te bezwzględnie upoważniają nas do propagowania fotoprotekcji jako istotnej metody zapobiegania rozwojowi czerniaka skóry. Co prawda największą grupę ryzyka dla rozwoju czerniaka stanowią osoby z I–II fototypem skóry (łatwo ulegają oparzeniu; jasne włosy, niebieskie oczy), to jednak liczba oparzeń nawet u osób z wysokim fototypem (łatwo opalających się) sama w sobie jest również czynnikiem ryzyka rozwoju czerniaka skóry. Dlatego, niezależnie od karnacji i łatwości opalania, mając na względzie ryzyko rozwoju nowotworów skóry, codzienna fotoprotekcja jest konieczna u wszystkich ludzi, niezależnie od czynników konstytucjonalnych oraz wieku. Szczególną rozwagę należy jednak wykazać w odniesieniu do dzieci. Należy również podkreślić, że na podstawie prowadzonych badań wykazano, że u dzieci z niskim fototypem skóry (I–III), które ulegają oparzeniom, istotnie częściej powstają znamiona melanocytowe, które też stanowią czynnik ryzyka rozwoju czerniaka. To powoduje, że dzieci te zalicza się do grupy zwiększonego ryzyka powstania czerniaka w przyszłości.



Kremy ochronne i synteza witaminy D

Obecnie w literaturze popularno-naukowej oraz medycznej dyskutowany jest niedobór witaminy D w kontekście zwiększonego ryzyka zachorowania na niektóre nowotwory oraz przewlekłe choroby o podłożu immunologicznym, a także ewentualne niedobory tej substancji w organizmie będące wynikiem regularnego stosowania kremów ochronnych z filtrami UV, blokującego penetrację UVB do naskórka. Promieniowanie ultrafioletowe w zakresie B jest bowiem głównym źródłem witaminy D w organizmie. Szeroko prowadzone badania nie upoważniają nas dzisiaj do stwierdzenia, że stosowanie fotoprotekcji hamuje syntezę witaminy D, stąd w świetle obecnej wiedzy pogłoski takie można dementować.Wszystkie przedstawione informacje upoważniają nas do stwierdzenia, że szkodliwość promieniowania ultrafioletowego i wciąż niska świadomość społeczna skutków jego działania nakazuje prowadzenie akcji społecznych zmierzających do szerzenia wiedzy na temat czynników ryzyka rozwoju nowotworów skóry oraz jej przyspieszonego starzenia się. Akcje te powinny docierać do najmłodszej populacji, tj. do dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, a także do ich opiekunów/rodziców.
Na podstawie dostępnej wiedzy można jednoznacznie rekomendować unikanie ekspozycji na UVR w godzinach największego nasłonecznienia, szczególnie prowadzącego do oparzeń słonecznych oraz stosowania kremów ochronnych z filtrem UV.Jednoznacznie należy podkreślić, że opalenizna nie jest oznaką dobrego stanu zdrowia, nie świadczy o atrakcyjności społecznej, a oparzenie skóry nie jest tylko chwilową dolegliwością, ale jest czynnikiem ryzyka rozwoju nowotworów skóry w przyszłości. Szczególną rozwagę należy wykazać w stosunku do małych dzieci, gdyż ich skóra nie jest w pełni dojrzała, jest bardziej wrażliwa na działanie promieni słonecznych, stąd nawet krotka ekspozycja na UVR może doprowadzić do oparzenia.
W okresie całego roku, ale szczególnie w miesiącach wiosenno-letnich konieczne jest stosowanie kremów ochronnych z filtrami blokującymi promienie UVB i UVA. Niemowlęta i dzieci należy smarować kremem z filtrem posiadającym wysoki faktor ochrony rzędu SPF 50+, który na podstawie badań klinicznych i aplikacyjnych został zarejestrowany jako preparat dla najmłodszych, najlepiej preparatami opartymi wyłącznie na filtrach mineralnych. By uniknąć pomyłki warto wybierać produkty dostępne w aptekach.
W celu uzyskania jak najlepszej ochrony preparat z filtrem należy nakładać przynajmniej 20–30 minut przed ekspozycją na promieniowanie słoneczne,a następnie powtarzać jego aplikację co 2–3 godziny oraz zawsze po kąpieli wodnej, mimo stosowania preparatu wodoodpornego. Preparat należy nakładać w ilości 2 mg/cm2 skóry dziecka. W praktyce mówimy o tzw. regule łyżeczek, co oznacza konieczność nałożenia dwóch łyżeczek kremu na głowę i tułów, po jednej na górne i dolne kończyny.

Ze względu na obecność ultrafioletu w świetle słonecznym przez cały rok, preparaty ochronne należy stosować przez 12 miesięcy w roku.W zależności od rodzaju skóry można, ze względu na bogatą ofertę kremów ochronnych na rynku, rekomendować odpowiednie preparaty, np. u osób z tendencją do reakcji alergicznych mających skórę wrażliwą, polecamy stosowanie kremów z filtrami fizycznymi (mineralnymi), u kobiet można zalecać preparaty koloryzujące, u kobiet mających skórę naczyniową należy stosować kremy o wysokiej fotoprotekcji (SPF 50+), bez konserwantów, detergentów ani substancji zapachowych, a u nastolatek z cerą trądzikową - specjalnie opracowane produkty o lekkiej konsystencji, zwiększające nawilżenie naskórka, zawierające w swoim składzie kompleksy normalizujące wydzielanie łoju, zmniejszające liczbę zaskórników oraz hamujące rozwój mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozwój stanu zapalnego. Ponadto obecnie na rynku dostępne są preparaty zwiększające ochronę przeciwsłoneczną poprzez posiadanie w swoim składzie unikatowego połączenia np. mannitolu i ectoiny, które dodatkowo zabezpieczają komórki skóry poprzez ochronę komórek Langerhansa, DNA komórkowego oraz ograniczenie produkcji wolnych rodników. Ponadto substancje te są w stanie chronić uszkodzenie macierzy zewnątrzkomórkowej, która jest kluczowa w utrzymaniu integralności skóry i jej młodości i elastyczności. Nowoczesne kremy ochronne zawierają też inne kompleksy, m.in. peptyd C, który ma zdolność wzmacniania mechanizmów naprawy uszkodzenia DNA.

Podsumowując, należy zawsze pamiętać, że każdy promień słońca jest w stanie uszkodzić skórę, co w konsekwencji może doprowadzić do rozwoju zmian nowotworowych, stąd niezwykle ważne jest stosowanie fotoprotekcji już od najmłodszych lat, a dostępne obecnie preparaty ochronne wykazują wysokie bezpieczeństwo.